niedziela, 26 kwietnia 2015
Na łonie natury
Jak sam tytuł posta mòwi dziś byłam na polu. Zaczęło się od tego że strasznie się nudziłam i nie miałam co robić więc poszłam na pole. Najpierw chodziłam bezmyślnie i słuchałam jak wiatr szumi ,a później mój wzrok dopadł starą , porośniętą grzybami huśtawkę. Zaczęłam skakać żeby złapać się górnej części i zwisałam. Po prostu złapałam się rękami i wisiałam nie przejmując się opinią innych. Od razu mówie że na tej huśtawce już nie było łańcuchów i przyczepionego krzesełka. Później pomyślałam że mogłabym poczuć się jak czempion i mieć oko tygrysa ( zaczerpnięte z mojej ulubionej piosenki Katy Perry - Roar ) ,więc zaczęłam wspinać się po drzewach. Poczułam się taka silna ( dla mnie takie uczucie jest wspaniałe bo jesyem mała jak na swój wiek i nie ma dużo siły ). Ale koniec mojego pobytu na polu był najlepszy !! W pobliżu byli kuzyn , przyjaciółka i jej rodzeństwo ,więc zagraliśmy w chowanego ! Pewnie powiecie że w to grają tylko małe dzieci ale ja lubię poczuć się jak dziecko ! To tyle na dziś :) Trzymajcie się i cześć. A i przepraszam za dłuuuugiego posta ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz