czwartek, 21 maja 2015

PWT Kraków #2 - Katy Perry

Dzisiaj piszę drugą część serii postów o koncercie w Krakowie. Jak sam tytuł post mówi będzie on o Katy Perry. Bez przeciągania powiem co chce wam powiedzieć.
No więc zaczne od początku. Na środku sceny był trójkąt. W tle leciało trochę zmienione intro z Roar a po scenie chodzili tancerze z dzidami i byli ubrani jak z prawdziwej dżungli. Wtedy trojkąt zaczął sie otwierać a z otworów leciało wiele takiego dymu. No i później Katy zaczęła śpiewać. Ja śpiewałam  z Katy przy każdej piosence i świetnie się przy tym bawiłam  !!!
Teraz wam powiem że ogólnie cały występ był podzielony na akty. W każdym z nich Katy była ubrania tematycznie do danego aktu i piosenki też pasowały do aktu. Jeden akt to był jakiś taki neonowy,  taki akt jakby związany z kotami,  acoustic gdzie Katy jakby przebywa z  fanami, akt egipcjański i parę innych których nie pamiętam. 
Ja opiszę akt Acoustic bo był po prostu the best ! Wtedy Katy przytulała się z fanami , robiła selfie , pytała się fanów jak jest selfie po polsku , iii przywiązała sobie flagę Polski na biodrach ! W tym akcie Polacy też byli bardzo aktywni. No ale wracanąc do Acoustic. Właśnie na Acoustic i tylko wtedy Katy grała na gitarze i była ślicznie ubrana. Miała kolorowe włosy , błyszczący biały płaszcz i sukienkę. W dodatku ta sukienka miała ślicznego różowo niebieskiego motyla na środku. Jacyś faceci mieli kijki na których były motyle a na suficie był taki materiał na którym były słoneczniki. Myśle że taki opi wystarczy i przejde do najbardziej ciekawej części koncertu.
Polskie i polscy KatyCats zrobili akcję We love you unconditionally. Polegała ona na tym że wszyscy na piosenkę Unconditionally kolorowe serca z napisem takim jak nazwa akcji. Wybraliśmy akurat tą piosenkę bo to jest ulubiona piosenka Katy z jej nowej płyty.
Efekt był wspaniały. Krakowska Arena w środku wyglądała jak tęcza ! Niezapomne tego do końca życia. Więc ja się żegnam i kończę ten post.

1 komentarz: